Podnieście głowy
Czy Kibice Zagłębia Sosnowiec zasłużyli na kolejny sezon wstydu? Czy zasłużyliśmy na szyderę w zakładach pracy, czy od znajomych? Biorąc pod uwagę budżet, infrastrukturę, słabość ligi, obiecanki, plany itp. Oczywiście, że nie.
Zasłużyliśmy na prawdę, czyli fakt, iż kadra została źle zbudowana, może źle przygotowana do sezonu. Oczywistość, czyli fakt, iż osoby zarządzające zawaliły ostatnie lata, nerwowymi decyzjami, zmianami trenerów, dyrektorów i doradców, brakiem zbudowania Klubu, jako instytucji odpornej, z długofalowymi planami. Wydaje mi się, iż brak szacunku do trenerów, piłkarzy, a co za tym idzie i Kibiców, jest bolesny, razi w oczy.
Osobiście nie mam pretensji do trenerów i piłkarzy, gdyż to oni znaleźli się w chorej instytucji, gdzie obietnice i zarobki są na poziomie 1 ligi, a rzeczywistość 3 ligowa. A zamieszanie i nerwowe ruchy na poziomie okręgówki. Bez obrazy dla niższych lig. Trudno oczekiwać, iż coś powstanie z niczego.
Grzegorz Kurdziel, już były dyrektor, kiedyś mi powiedział, iż najważniejsze jest zbudowanie struktury Klubu, instytucji, która będzie dobrze funkcjonować, zapewni odporność, a także odzyska formę szacunku w środowisku. Chłop miał dobry plan, nawet go dobrze przedstawiał w mediach, ale w Zagłębiu, jak to w Zagłębiu, nie doczekał nawet szansy na pracy z wybranym przez siebie trenerem. Tyle w temacie stabilizacji.
Pozostaje podnieść głowy, zagrać ostatnie dwa mecze i pokazać, że nadzieja umiera ostatnia. Czy coś to zmieni? Myślę, że nie, ale lepiej dla piłkarzy, by odchodzili z Zagłębia po 2 wygranych z lekko podniesioną głową. Faktem, iż w ostatnich meczach przed wakacjami wypluli flaki, szarpnęli z wątroby. Czy zasłużyliśmy na baraże? Nic nie zależy od nas, więc los o tym zadecyduje. Z perspektywy Kibica trudno w to uwierzyć.
Ten sezon kosztował nas dużo nerwów, emocji, nic już tego nie zmieni. Chciałbym jednak, by chociaż ostatni akcent był postawiony na walkę i zaangażowanie.
Możecie mnie nazwać wariatem, ale ja wierzę w trener Tomasza Łuczywka, dodatkowo znam potencjał Mirosława Kmiecia. Zagłębie Sosnowiec nie znajdzie lepszych na rynku szkoleniowców, obaj mają w sercu Zagłębie, obaj są fachowcami, którzy zdobywali doświadczenie przy Janie Urbanie i Jacku Magierze. W Sosnowcu potrzebne jest zaufanie i stabilizacja, a przede wszystkim ciężka praca ludzi.
Nie wiem, czy ta struktura zagwarantuje im spokojną pracę, a przede wszystkim formę swobody w budowie drużyny na nowy sezon. Mam taką nadzieje. Ten Klub zasługuje na spokój i odbudowę szacunku.
PS. Proszę, by nikt tego nie odebrał źle, ale chciałbym zwrócić uwagę, że fajnie, że na oficjalnej stronie pojawił się wywiad z trenerem Arturem Derbinem, szanuję go jako człowieka, szkoleniowca i trenera. Moim zdaniem ta rozmowa powinna się ukazać po meczu, dajmy jeszcze ostatniego kopa naszej drużynie. KKS Kalisz powinien przyjechać i zostać wdeptany w murawę, nie ma miejsca przy takim meczu na sentymenty i ckliwe historie.
PS2. Znamy smak spadku i poniżenia. Może nie należymy do cierpliwych Kibiców, gdyż widzimy potencjał i ilość środków inwestowanych w Zagłębie. Jedno jest pewne – zawsze, ale to zawsze docenialiśmy zaangażowanie i walkę, szczerość i łzy bezradności. Głowy do góry i zawalczcie choć o odrobinę szacunku, jak nie dla nas, to dla samych siebie. Prawda jest taka, że Zagłębie przetrwa wiele, zawsze prędzej, czy później się odrodzi, gdyż może na trybunach nie ma tłumów, ktoś może się obrazić, bojkotować obecny Zarząd, czy piłkarzy, ale w Zagłębiu Dąbrowskim, w sercach wielu ludzi, wyryte jest: „Wiara, która przetrwała”. Przetrwamy i prędzej, czy później, wrócimy na miejsce, na które zasługujemy.







